Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 11 2010

verrr
21:20
Czwartek :: 22:19:48

J:otóż przygłup wg SJJ (Słownik Języka Jedziowego) oznacza kążdego kto w wieku lat 16 i wyżej nie wie co zrobić ze swoim życiem ;D
:: 22:20:00
J:więc sie kwalifikujesz jak najbardziej;P
— dziękuję, Jedzie <3 nareszcie wiem kim jestem!
verrr
20:35
Wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście, ważne pytanie: co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić.
— "Chłopaki nie płaczą"
Reposted fromretaliate retaliate viainyou inyou
verrr
18:54
Haven't had a dream in a long time
See, the life I've had
Can make a good man bad
— The Smiths
Reposted bytinygingergirl tinygingergirl
verrr
15:11
A dziś, przeżyłeś czy przeistniałeś ?
Reposted frompeace peace viainyou inyou
verrr
15:10

Wkurza mnie, gdy nikt nie wie, o co mi chodzi. W tym ja sama.

Reposted frommnu mnu viainyou inyou
verrr
15:10
czasem mówimy, że brak nam słów, a tak naprawdę to po prostu chciałoby się kurwa esej napisać.
— zerorhminus
Reposted fromperperuna perperuna viainyou inyou

November 10 2010

verrr
21:36
The photo was taken on May Day, 1947 at the bottom of the Empire State Building. Photography student, Richard Wiles, was across the street, and heard a loud crash. He rushed to the scene and took the photo four minutes after one Evelyn McHale jumped off from the Observation Deck. Like the movie said, the picture is sad, but it is simultaneously serene. It isn’t full of gore, and Evelyn looked as if she was sleeping. Her calm repose contrasted greatly from the grotesque wreckage of a bier she herself created beneath her.
Reposted fromtilfeldighet tilfeldighet viatrup trup
verrr
21:29

Marcin Świetlicki - Listopad


Listopad, niemal koniec świata, kilka minut przed zmierzchem.
Schroniłem się w kawiarni, siadłem tyłem do światła.
Wolne? Zajęte - odpowiadam, rzucam kurtkę na to drugie krzesło.

Och, gotów jestem już wyjść z tego miasta, ręce wytrzeć o
liście, cały ten kurz, tłuszcz miasta
wytrzeć o liście, wyjdź ze mną, zobaczysz.

Znudzimy się i pozabijamy po tygodniu, ale pomyśl o tych
łunach, które pozostawimy za sobą, o tych wszystkich miejscach
i kobietach, mężczyznach; pomyśl - z jaką ulgą

będziemy krzyczeć w hotelowym pokoju, na najwyższym piętrze,
a nasze krzyki dotrą na pewno aż na
portiernię. Wolne? Już, już za chwilę będzie wolne - odpowiadam.
Zmierzch.
Reposted fromnigdy nigdy viatrup trup
verrr
19:50
0696 8ca8 500
Reposted fromlugola lugola
verrr
19:17
4175 7832
yes, I am

November 09 2010

verrr
20:26
będę na ciebie czekać siedem lat
siedemset pokoleń motyli
— Alvydas Šlepikas
verrr
20:19
nie miałem planów.
nie miałem pojęcia
co robię
dokąd
zmierzam,
świat był dziwnym i
dokuczliwym
miejscem.
— Charles Bukowski
verrr
20:12
nie wiedziałem, skąd się wziąłem
ani dokąd
zmierzam.
byłem zgubiony.
godzinami
przesiadywałem
na cudzych progach
bez myśli
bez ruchu
póki nie kazano mi
iść precz.

nie żebym był
idiotą albo
głupkiem.
byłem
po prostu
niezbyt ciekaw.

nie grało roli, czy zechcesz
mnie zabić.
nie przeszkodziłbym ci.

żyłem życiem, które
nic dla mnie nie
znaczyło.

znajdowałem sobie jakieś kąty.
wynajęte pokoiki. bary. więzienia.
sen i obojętność: wydawało się
że nie ma innych
możliwości.
cała reszta zakrawała na
nonsens.

raz przesiedziałem całą noc, patrząc
na Mississippi.
nie wiem dlaczego.
rzeka płynęła, a ja
pamiętam tylko
że śmierdziała.

było tak
jakbym stale
dokądś jechał
dalekobieżnym
autokarem
patrząc przez brudne
okno na
nic a
nic.

zawsze dokładnie wiedziałem, ile
mam przy sobie
pieniędzy.
powiedzmy:
w portfelu
pięć dolarów w jednym banknocie i dwa jednodolarowe
a w prawej przedniej kieszeni
pięć pensów, dziesięć pensów i
dwie jednopensówki.

nie miałem ochoty do nikogo
się odzywać ani słuchać
cudzych tekstów.
patrzyli na mnie jak na
nieudacznika i
dziwaka.
bardzo mało jadłem, ale
byłem zdumiewająco
silny.
kiedyś pracowałem w fabryce
i młodzi chłopcy, takie byczki
próbowali podnieść z
podłogi
ciężki kawał maszyny.
żaden nie dał rady.

"hej, Hank, spróbuj ty!" zawołali ze
śmiechem.

podszedłem, podniosłem
odłożyłem i
wróciłem do
roboty.

nie wiedzieć czemu
zyskałem ich szacunek
ale wcale go nie chciałem.

czasem spuszczałem
w pokoju zasłony
i nie wstawałem z łóżka przez
tydzień albo i dłużej.

byłem w podróży
dziwnej ale bez
znaczenia.
nie miałem żadnych wyobrażeń.
żadnego planu.
spałem.
tylko spałem
i czekałem.

nie byłem samotny.
nie litowałem się nad sobą.
wkręciło mnie w
życie, w którym
nie umiałem znaleźć
sensu.

byłem
młodym facetem
tysiącletnim.

teraz jestem starcem
który czeka, aż się narodzi.
— Charles Bukowski
verrr
20:06
Tak bym sobie popłakał, ale nawet one - łzy - były przeciwko mnie.
— Edward Stachura
verrr
19:41
Ja byłem najcichszy. Nie próbowałem z nikim nic nawiązać, ale w ogóle taki jestem, że wolę bardzo chętnie nic nie mówić. Nie dlatego, że nie mam nic do mówienia, odwrotnie, bardzo odwrotnie, ale komu mówić, komu opowiadać, kto na to zasługuje? Dlatego wolę już słuchać chociażby.
— Edward Stachura
verrr
19:38
świat nie ma dla mnie miejsca
— Ewa Braun

November 08 2010

verrr
18:38
(...) mleczną drogę (...) każdy w sobie ma, każdy w sobie nosi te miliardy gwiazd, gasnących powoli jedna po drugiej, zjadanych przez troski, choroby, nieszczęścia i kataklizmy, ale dużo ich – gwiazd, niezliczenie, miliardy i jeszcze ciągle nowe się rodzą, i może to jest to właśnie, co trzyma nas. Może to jest to, ten ciężki cud, za sprawą którego udaje się jednak wyleźć z mroków jamy na powierzchnię, i żyje się dalej. Świeci się dalej.
— Edward Stachura "Cała jaskrawość"

November 07 2010

verrr
09:40

http://sajms.wrzuta.pl/audio/2IV0BdM2BsM/l.u.c-_rezim_pana_cykaczka_kazdego_rowno_mierzy


Czasem wierze że, lecz nie mogę tak bezpiecznie wierzyć.

Ja ideałów biedny, podeptany żołnierzyk.
Chcę ogarnąć ten chaos, niedoskonałość świata, poprawić jak kołnierzyk.

/`przenajzajebistrzywświecie,ukochany pan eL.U.Ce <3

November 06 2010

verrr
22:21
3552 2270
Reposted fromretaliate retaliate

November 05 2010

verrr
22:03
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl